Runda VII – Robert Kozieł – 09.12.11

  1. Kamil Wereszczyński 141
  2. Leszek Odziomek 130
  3. Adam Ząbek 115
  4. Krzysztof Lofek 101
  5. Józef Prażuch 97
  6. Franciszek Adamski 88
  7. Władysław Woźniak 85
  8. Stanisław Ochot 84
  9. Małgorzata Wołc 82
  10. Krzysztof Pawłowski 80
  11. Stanisław Osyda 72
  12. Jadwiga Cęcek 71
  13. Marek Kania 71
  14. Antoni Sornek 71
  15. Leszek Trąbski 62
  16. Wojciech Grzanka 54
  17. Anna Pawłowska 48
  18. Józefa Szubert 42

Już siódmy raz w tej edycji „ARIAdzianie” spotkali się w Miejskim Klubie im. Kiepury w Sosnowcu, aby rozkoszować się krzyżówkami w różnym tego słowa znaczeniu. Nie tylko poprzez potyczki, ale także wszystkim tym, czym żyje szaradziarski światek, poczynając od wydawnictw i rozwiązywaniu zawartych w nich zadań, a skończywszy na internetowych konkursach kompozycji. Tym razem jednak sporo czasu zajęła nam także pewna uroczystość, bardzo miła, muszę przyznać… Jak wszystkim wiadomo, 3 grudnia, ja – Krzysztof Pawłowski wraz z Anną Cisowską – także członkinią klubu „ARIAda” – wkroczyliśmy w nowy etap naszego życia, zawarliśmy związek małżeński. Trochę nieskromnie jest pisać o sobie, więc nadmienię tylko, iż otrzymaliśmy piękny prezent (komplet sztućców wraz z cukiernicą, aby nasze życie było zawsze słodkie – informacja dla dociekliwych) oraz kartkę podpisaną przez członków klubu z życzeniami wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia. Bardzo pięknie wszystkim dziękujemy, dodatkowe podziękowania kierujemy do gospodarza siódmych potyczek, Roberta Kozieła, a właściwie do Jego córki, która sprawiła nam jeszcze jedną niespodziankę – portret naszkicowany ołówkiem na podstawie naszych zdjęć. Bardzo oryginalny pomysł, na pewno znajdziemy dla niego jakieś honorowe miejsce w domu – będzie nam przypominał o tym szczególnym wydarzeniu w naszym życiu. Jeszcze raz wszystkim bardzo dziękujemy!

Potyczki 09.12.2011W ARIAdzie stawiamy na młodych – Państwa Młodych 🙂

Potyczki 09.12.2011Jacy jesteśmy – każdy widzi

Po toaście i chóralnym „STO LAT, STO LAT” Młodej Parze oraz „GORZKO, GORZKO!” mogliśmy bez przeszkód oddać się intelektualnym rozrywkom przyprawionym odrobinką „weselnej”. Robert przygotował dla nas 19 zadań, na rozwiązanie których przeznaczona była godzina. Oto krótki opis tego z czym przyszło nam się mierzyć:

  1. POZNAJ SWÓJ KRAJ (14 x 2 + 2 + 2 + 2)
    W oparciu o podane tablice rejestracyjne należało do diagramów (dwa po siedem wyrazów) wpisać nazwy miast powiatowych. Litery z kolorowych pól tworzyły jeszcze jedną rejestrację samochodu. Kto podał skąd pochodzi właściciel tego pojazdu, otrzymał dodatkowe punkty.
    W zadaniu ukryty był także chochlik – kto go wskazał, mógł liczyć na kolejne oczka.
    Robert oznajmił, iż pomysłodawcą zadania był Krzysiek Lofek, który swego czasu podrzucił mu pomysł na taką krzyżówkę. Mnie osobiście zadanie to bardzo przypominało krzyżówkę z potyczek Władka Woźniaka, kiedy to do diagramu musieliśmy wpisać nazwy miast świata odgadnięte w oparciu o podane kody lotnisk.
  2. 3. KALAMBURY (2 x 3)
    Bardzo ciekawe dwie drobne formy szaradziarskie. Na pierwszy rzut oka łatwe, ale – jak się okazało – dość trudne (nie tylko dla mnie). Warto się z nimi zapoznać, jeśli ktoś będzie miał taką możliwość, zagadki godne polecenia.
  3. Z KOLEJNYCH LITER (7 x 2)
    Z podanych wyrażeń należało wybrać kilka sąsiadujących ze sobą liter (co najmniej dwie końcowe pierwszego i dwie początkowe drugiego słowa) i poprzez anagramowanie utworzyć wyraz wpisywany do diagramu. Zadanie znane nam już z potyczkowych zmagań, którego sztandarowym przykładem stał się CITROEN GOSI o rozwiązaniu OREGON.
    Coś dla amatorów bawienia się literkami.
  4. KALAMBUR (2)
    Także na pozór prosty kalambur, ale jednak trzeba było troszkę pogłówkować, aby wpaść na rozwiązanie. Moim zdaniem łatwiejszy od dwóch pierwszych.
  5. KRZYŻÓWKA RZYMSKA (9 x 2 + 2)
    Do diagramu należało wpisać dziewięć wyrazów, które można skojarzyć ze słowem RZYMSKIE (w różnej odmianie). Litery z szarych pól tworzyły dodatkowo punktowane hasło. Mimo iż Robert ujawnił kilka liter w diagramie, zadanie było trudne, więc można było poprosić Go o „ułatwienie”, tym samym pozbywając się sześciu punktów (tyle kosztowało). „Ułatwienie”, nie bez kozery napisałem tak właśnie, ponieważ ile było warte, przekonał się na własnej skórze Krzysiek Lofek! Mnie osobiście troszkę zniechęcił do tej krzyżówki fakt, iż nigdzie nie pasował mi wyraz-pewniak – wydawać by się mogło – PIECZEŃ, i zrobił się klops…
  6. REBUS METAGRAMOWY (3)
    W każdym z dwóch odgadniętych słów należało zmienić jedną literę na inną, w taki sposób, aby odczytać dwuwyrazowe rozwiązanie o początkowych literach P. R. Trudność tego zadania polegała na tym, że rebus składał się z czterech członów i, jak się później okazało, dwa z nich (3 i 4) odnosiły się do członu drugiego. Po tej wskazówce autora zadanie dało się rozwiązać, bez niej trudno było ruszyć z miejsca.
  7. METAGRAMÓWKA (5 x 2)
    Krzyżóweczka składająca się z pięciu wyrazów. W podanych słowach należało zmienić jedną literę, tak aby otrzymać określenia odgadywanych słów. Zadanie było trudne z tego powodu, że podane wyrazy można było metagramować na sto różnych sposobów. Gdyby Robert zaznaczył, iż po rozwiązaniu zadania powstanie krzyżówka tematyczna, to już by było coś.
    Mimo wszystko można było sobie z nią poradzić przy odrobinie szczęścia. Przy okazji warto zapamiętać taką zależność (już kilkakrotnie to poruszaliśmy), że np. „Katowice” to miasto, ale słowo „miasto” nie musi oznaczać Katowic, „piłka nożna” to dyscyplina sportowa, ale wyrażenie „dyscyplina sportowa” niekoniecznie musi oznaczać piłkę nożną itd.
  8. ZADANIE Z KLUCZEM (5)
    Tym razem można było wzbogacić się o 5 punktów, za komplet czterech słów, albo o… figę z makiem, wpisując poprawnie nawet trzy wyrazy. Aby rozwiązać to zadanko, trzeba było znaleźć „klacz”, a słowem-bazą był BUREK. Wszystkie cztery wyrazy wpisywane do diagramu zaczynały się taką samą literą, a dopisek, że zadanie jest dla kosmitów, było ze wszech miar słuszne, ziemianie tracili na nim tylko czas i nerwy. To, że trzeba było wpisywać metagramy owego burka można było się po „klaczy” zorientować, ale nigdy bym nie przypuszczał, że BUREK też znajdzie się w diagramie, a wraz z nim tylko trzy wyrazy ze zmienioną literą. W dodatku raz czwartą i dwa razy drugą!? Sensowniej, moim zdaniem, było zmieniać każdą literę (oprócz pierwszej) po razie, nieprawdaż, bardziej logiczne?
    A może Robert chciał się przekonać, czy czasem ktoś z nas nie pochodzi z Marsa lub Wenus?
    Chyba wszyscy zdradzili swoje ziemskie pochodzenie…
  9. CO POWIEDZIELI? (3 x 2 + 4)
    Poziomo należało wpisać cztery odgadnięte wyrazy, natomiast pionowo – trzy kilkuwyrazowe – hipotetyczne wypowiedzi zdenerwowanych osób. Byli nimi: niewidomy, pszczelarz i kierowca. Zadanie oparte jest na pomyśle Stasia Osydy z mistrzostw Sosnowca, z tą różnicą, że wypowiedzi bohaterów Robertowej krzyżówki były z pogranicza „przymrużki”.
  10. KRZYŻ-ówki (6 x 2 + 6)
    Dwa diagramy po sześć wyrazów, w których trzy pionowe słowa objaśnione były tradycyjnie, a trzy poziome należało odgadnąć na podstawie sześciu narysowanych krzyży. Ciekawe zadanie (nie myląc z łatwym), fajny pomysł, dzięki któremu mogliśmy sobie przypomnieć (albo dowiedzieć się), co oznacza i jaką ma nazwę taki czy inny krzyż.
  11. Z PRZYMRUŻENIEM OKA (26 x 2)
    Tradycyjna krzyżówka tego typu, większość wymyślonych przez Roberta określeń bardzo ciekawa, perełką był opis odgadywanego słowa: -żyje na Śląsku. Było też takie „cacko”, jak: -kojarzy się z bronią i muszką (układ liter: _E_I_). Konia z rzędem temu, kto potrafi odpowiedzieć, o jakie słowo chodzi, ale jeśli komuś uda się ta sztuka, to niech wytłumaczy, dlaczego. Obawiam się jednak, że tok myślowy autora jest nie do odgadnięcia.
    Ogólnie bardzo fajne zadanie.
  12. KALAMBUR (2)
    Według mnie najłatwiejsze zadanie w całym zestawie.
    Przydał się taki kalamburek,
    na rozprężenie szarych komórek.
  13. ANAGRAM (4)
    Ośmioliterowy, w którym na początku wydawało się, że kreseczek jest więcej, niż potrzeba, ale – koniec końców – wszystko się zgadzało i po krótkim namyśle można było doliczyć sobie aż cztery oczka.
  14. KRZYŻÓWKA TURECKA (19 x 2 + 2)
    Normalna krzyżówka oparta na wiedzy o kraju znad Bosforu. Ładnie pokrzyżowane wyrazy, w większości każdemu znane, sprawiały, że zadanie rozwiązywało się bardzo przyjemnie.
    Co prawda występowały w nim dwa słowa z kategorii trudnych, ale myślę, że akurat w tej krzyżówce nikomu to nie przeszkadzało, wręcz przeciwnie – było to nawet wskazane.
  15. 17. METAMORFOZY (4 + 5)
    Pierwsza pięcioliterowa (ŚNIEG -> ZASPA), druga sześcioliterowa (MANIAK -> ROBERT). W obu w sumie występowały aż trzy nazwy własne, jak się okazało jedna w pierwszej, a dwie (nie do końca wiadomo, jakie) w drugiej. Właśnie z tą drugą było troszkę zamieszania, ponieważ występowały rozwiązania alternatywne i nie było wiadomo, co zaliczać. Ostatecznie punkty (za jedną i drugą) otrzymał tylko ten, kto zrobił metamorfozy w całości i w dodatku spełniające warunek o trzech nazwach własnych. Na przyszłość unikajmy, jeśli można, rozwiązań alternatywnych – w takim zadaniu jak metamorfoza w szczególności.
  16. KALAMBUR (2)
    Ostatnie zadanie, jeśli chodzi o drobne formy, średnia skala trudności, do rozwiązania, chociaż mnie się ta sztuka nie udała.
  17. LOGOGRYF (7 x 2 + 1)
    Proste zasady, odgadnięte siedem wyrazów ośmioliterowych należało wpisać do diagramu zgodnie z numeracją i w kolorowych polach (kolumny numer 3, 4 i 5) odczytać rzędami rozwiązanie za punkcik – myśl Arystotelesa.

Na tym zadaniu kończył się zestaw, chociaż to była siódma, przedostatnia strona.
Na ostatniej dla ciekawskich i tych, którzy czuli niedosyt, widniał tylko napis:

PO CO TU ZAGLĄDASZ,
MAŁO MASZ ZADAŃ?!

Biorąc pod uwagę nieobecność lidera naszej zabawy – Rafała Tałaja oraz absencję Roberta Górniaka, można było przypuszczać, że walka o zwycięstwo będzie bardzo zażarta. Z punktacji wynika jednak, że różnice w czołówce były dość duże, a najlepiej w tym dniu dysponowany był Kamil Wereszczyński, który z wynikiem 141 pkt odniósł jak najbardziej zasłużone zwycięstwo. Razem z nim na podium stanęli: Leszek Odziomek (130) i, pierwszy raz na pudle w tej edycji, Adam Ząbek (115). Brawa dla pierwszej trójki.

W klasyfikacji generalnej (mimo „20” za nieobecność) wciąż prowadzi Rafał Tałaj, mający na swym koncie 27 punktów, za Jego plecami formuje się grupa pościgowa, której na razie przewodzi Leszek Odziomek – 35,5 pkt. Na trzecim miejscu znajduje się Krzysiek Lofek z 40 punktami na koncie. Przypominam, że kolejne spotkanie odbędzie się już w najbliższy piątek 16 grudnia, a gospodarzem i autorem zadań będzie lider – Rafał Tałaj. Wiadomo tym samym, że po najbliższych potyczkach Rafał będzie miał 47 pkt i wszystko wskazuje na to, że straci fotel lidera. Kto więc wprowadzi nasz klub w 2012 rok jako lider potyczek? Najwięcej szans na przodownictwo w tabeli ma Leszek Odziomek, ale czy wykorzysta szansę?
Na te pytania odpowiedź poznamy w piątek. Zapraszam wszystkich bardzo serdecznie na ostatnie przed przerwą świąteczno-noworoczną spotkanie, mając nadzieję na rekordowo dużą frekwencję. Pozdrawiam, do zobaczenia.

Krzysztof Pawłowski

Skomentuj

1 komentarz

  1. Marek Kania

     /  22/12/2011

    Ten portret jest idealny!!!
    Jeszcze raz wszystkiego najlepszego!!!

Dodaj komentarz