Runda V – Krzysztof Pawłowski i Anna Cisowska – 04.11.11

  1. Krzysztof Lofek 305
  2. Rafał Tałaj 298
  3. Kamil Wereszczyński 293
  4. Michał Kowacki 289
  5. Robert Górniak 285
  6. Leszek Odziomek 275
  7. Stanisław Ochot 256
  8. Leszek Trąbski 249
  9. Robert Kozieł 247
  10. Małgorzata Wołc 246
  11. Franciszek Adamski 236
  12. Stanisław Osyda 232
  13. Antoni Sornek 226
  14. Wojciech Grzanka 221
  15. Władysław Woźniak 209
  16. Marek Kania 186
  17. Jadwiga Cęcek 170
  18. Józefa Szubert 158
  19. Michał Szubert 128

Witam wszystkich bardzo serdecznie!

Dwa dni po Zaduszkach, już po raz piąty w tej edycji, spotkaliśmy się, aby tym razem zmierzyć się z zadaniami Krzyśka Pawłowskiego i Ani Cisowskiej. Słowo Zaduszki nie jest tu bez znaczenia, a to z dwóch powodów. Po pierwsze z uwagi na ponowną rewelacyjną frekwencję w klubie (razem z autorami zadań – 21 osób), co przy kubaturze naszej salki klubowej tworzyło duszną atmosferę, i po drugie z powodu nadmiernej ilości pary, która wydzieliła się wskutek prania naszych mózgów.

Znając po trosze Krzyśka i pomny jego ubiegłorocznych potyczek przeczuwałem, że i tym razem pokusi się o przygotowanie zestawu tematycznego, ale konia z rzędem temu, kto zgadnie, co będzie jego przedmiotem. Po cichu stawiałem na zadania z babą lub też ze zwierzętami, np. parzystokopytnymi z rodziny widłorogich (szczerze mówiąc nie wiem, dlaczego). Moje przypuszczenia się sprawdziły, ale tylko połowicznie, odgadłem jedynie, że faktycznie były zadania tematyczne. No, ale do rzeczy.

Cały zestaw zawierał aż 22 zadania, a poświęcony został polskim filmom, aktorom i aktorkom. Na jego rozwiązanie nasi gospodarze „przeznaczyli” 90 minut, jednym słowem było co robić. Cała zabawa polegała jednak na tym, że filmy te to produkt naszej kinematografii sprzed kilkunastu i kilkudziesięciu lat, często zapomniane i niezauważone, brak było natomiast tzw. klasyki, czyli ambitnych, współczesnych seriali. Powyższe dawało więc pewne fory zawodnikom, którzy lata swojej młodości kojarzą z poprzednim ustrojem politycznym. Nic więc dziwnego, że miejsca na „pudle” zajęli Krzysztof Lofek, Rafał Tałaj i Kamil Wereszczyński, a pierwszy z tzw. młodych, Leszek Odziomek, był dopiero szósty.

Zadania:

  1. Wykreślanka – do diagramu należało wpisać nazwiska aktorów i aktorek kreujących rolę w podanych filmach, a następnie po wykreśleniu załączonych słów odczytać rozwiązanie – oczywiście tytuł serialu. Dla osób, które miały aktora przed oczami, a nie mogły sobie przypomnieć jego nazwiska, to właśnie te słowa były bardzo pomocne.
  2. Joleczka – proste zadanko z sześcioma hasłami wpisywanymi do diagramu i odczytaniem kołowo rozwiązania, gdzie jedynym utrudnieniem było znalezienie jego początku i kierunku. Zadanie na tyle proste, że go nie zrobiłem, choć odgadłem hasło bez wpisywania liter – było to możliwe ze względu na ukrytą w diagramie pewną podpowiedź.
  3. Alternatywy 4 – zadanie składające się z dwóch szeregowych diagramów, gdzie do jednego należało wpisać nazwiska aktorów występujących w tytułowym serialu, a do drugiego ich filmowe odpowiedniki. Litery, czytane kolumnami, tworzyły kolejną parę, natomiast rzędami – nazwisko aktora, do którego należało dopisać, kogo odtwarzał. Super zadanko i świetny pomysł, na pozór proste, bo któż z nas nie wie, kto powiedział „Miećka, chodź no tu ze ścierą”, ale z podaniem, kto odtwarzał rolę Balcerkowej będzie na pewno gorzej.
  4. Jolka z iksem – w tym zadaniu słowa wpisywane do diagramu, czy też ich określenia, nie dotyczyły filmu, natomiast rozwiązaniem było nazwisko aktora.
  5. Nakładanka – do dwóch diagramów należało wpisać słowa różniące się trzema literami, z tym że określenia do jednego z nich podano w przypadkowej kolejności. Litery czytane rzędami dawały rozwiązanie – oczywiście związane z serialem. Kolejne proste, fajne zadanko.
  6. Anagramówka – w odgadniętych wyrazach siedmioliterowych trzeba było zmienić jedną z liter na inną (obie wskazano) i poprzez anagramowanie utworzyć nowe słowo. Rozwiązanie zadania – tytuł serialu – ukryto wężykiem w diagramie, a podpowiedzią był jeden z anagramów. Oznaczenie miejsc wpisywania odgadniętych haseł w znacznym stopniu ułatwiło rozwiązanie tego zadania, bo gdyby była to jolka… Brr.
  7. Krzyżówka – po wpisaniu wyrazów pionowych, w poziomie miały się znaleźć tytuły znanego tryptyku oraz nazwiska aktorów kreujących główne role. Przyjmując, że większość Polaków zna dwa tryptyki, a „Potop” nigdzie nie pasował, można było zacząć od wyrazów poziomych.
  8. Joleczka – krzyżóweczka, w której ujawniono dwie litery B, a rozwiązanie powstawało poprzez zmianę jednej litery w każdym z trzech zaznaczonych rzędów.
  9. Dodawanka – według mnie jedno z ciekawszych zadań, które w dodatku wzbudziło pewną kontrowersję. Zadaniem rozwiązujących było odgadnąć czteroliterowe wyrazy i wpisać je do diagramu wprost lub wspak, a następnie uzupełnić o siedem różnych liter, tak aby powstały w diagramie nowe wyrazy, a z kolei te dopisane, po przeanagramowaniu, utworzyły rozwiązanie. Problem dotyczył właśnie rozwiązania, gdyż autor nie napisał wprost, że związane jest ono z filmem, a było inne alternatywne w postaci nazwy mazurskiego jeziora. Wydaje mi się, że dla Krzyśka (i nie tylko) była to oczywista oczywistość i nie przewidział takiej sytuacji.
  10. Poziome pary – jolka, w której ujawniono dwie litery Y, z tym że poziomo należało wpisać pary wyrazów kończących lub zaczynających się w oznaczonych polach (bez wspólnych liter). Litery z tych pól, czytane rzędami, tworzyły rozwiązanie i tu Was zaskoczę – był to tytuł serialu.
  11. „Stawiam na Tolka Banana” – cztery pionowe wyrazy należało wpisać wprost, natomiast poziome utworzyć z liter wchodzących w skład tytułu, wykorzystując każdą z liter tyle razy, ile w tym tytule występowała. Do rozwiązania tego zadania nie była potrzebna znajomość serialu i śmiem twierdzić, że nawet Karioka by sobie z nim poradziła.
  12. Uzupełnianka – według mnie najciekawsze i chyba najtrudniejsze do ułożenia zadanie. Jego rozwiązanie polegało na wpisaniu pionowo odgadniętych haseł, a następnie uzupełnieniu diagramu wyszczególnionymi literami, tak aby poziomo powstały nowe słowa. Litery w oznaczonych kratkach tworzyły nazwiska pięciu aktorów – odtwórców polskich „muszkieterów”. Żeby było łatwiej, ponumerowane litery tworzyły rozwiązanie – tytuł mało znanego serialu z lat sześćdziesiątych.
  13. Jolka utajniona – do diagramu, w którym nie zaczerniono czarnych pól, a jedynie ujawniono litery składające się na tytuł „Do przerwy 0:1”, należało wpisać 22 wyrazy. W tym zadaniu autor po raz kolejny zminimalizował jego trudność, podając długość odgadywanych słów, a więc kluczowym było odgadnięcie i wpisanie najdłuższych wyrazów. Poradziłbym sobie bez problemu z tym zadaniem, gdybym znał ballady jakiegoś Mickiewicza. Leonarda Cohena czy Włodzimierza Wysockiego i owszem, ale Mickiewicza – dla mnie za trudne.
  14. Metagramowe pary – odgadnięte wyrazy należało połączyć w metagramowe pary i wpisać do diagramu. Będące dla siebie zamiennikami, przeniesione do kratownicy, utworzyły rozwiązanie – tytuł serialu. Tego zadania też nie rozwiązałem, ponieważ nie jestem fanem bigbitu i wolę, jak w rodzinie panuje ład i harmonia.
  15. Palindromowe zlepki – podane w przypadkowej kolejności określenia, trzeba było wpisać tak do diagramu, aby w zaznaczonych polach znalazły się trzyliterowe zlepki palindromowe. Zbitki te, wypisane w odpowiedniej kolejności, tworzyły rozwiązanie po uprzedniej zamianie w nich jednej litery. W tym miejscu chcę dodać, że nie miałem problemu z rozwiązaniem tego zadania, gdyż kiedyś zdarzyło mi się obejrzeć ten serial i bardzo mi się spodobał, ale nie z powodu Zuzanny, lecz jadalnych kasztanów.
  16. Jolka z trójkami – bez ujawnionych liter, ale z podziałem na wyrazy poziome i pionowe, co przy różnej ich długości nie stanowiło problemu z ustaleniem miejsca ich wpisywania. Rozwiązanie – nazwę filmu – tworzyły, czytane rzędami, trzyliterowe zlepki. Jak ktoś poszukał, to i znalazł.
  17. Brakujące wyrazy – mała joleczka, w której poziomo wpisywano początki tytułów seriali, natomiast pionowo odgadnięte wprost wyrazy.
  18. Krzyżówka tradycyjna – największe i najwyżej punktowane zadanie, które bez problemu każdy rozwiązał, a punktowym bonusem było odszukanie w diagramie ukrytych wężykiem tytułów pięciu polskich seriali – z tym już było gorzej.
  19. Krzyżówka – w której podane były określenia słów wpisywanych pionowo do diagramu, natomiast poziomo należało wpisać odgadnięte tytuły trzech odcinków oraz imię i nazwisko filmowe bohatera. O ile z bohaterem nie było problemu, o tyle tytuły odcinków sprawiły kilku osobom trochę kłopotu.
  20. Jolka z cyframi – do diagramu, w którym ujawniono litery D i W, trzeba było wpisać odgadnięte hasła, z tym że w każdej kratce mogła znaleźć się litera lub cyfra. Ten, kto sądził, że cyfry będą potrzebne do hasła końcowego, nie mylił się. Ale Krzysztof przygotował pewną cyfrową niespodziankę, nad którą trzeba było się odrobinę nagłowić. Można by rzec, by każdy z nas strzygł uszami nad parą par.
  21. Jolka – po rozwiązaniu której należało z każdego wyrazu poziomego wykreślić litery wchodzące w skład jednego z pięciu określonych wyrazów, a następnie odczytać rozwiązanie w sposób wskazany na marginesie diagramu. Rozwiązanie oczywiście związane z filmem, a konkretnie z imieniem i nazwiskiem aktora.
  22. Anagramówka – krótkie, siedmiowyrazowe zadanko, w którym pionowo wpisywaliśmy anagramy odgadniętych słów, natomiast wyrazy poziome to tytuł serialu i nazwiska aktorów odtwarzających główne role. Ujawnione w diagramie dwie litery A, dające alternatywę wpisywania wyrazów, stanowiły pewne utrudnienie, z którym nie każdy sobie poradził.

Podsumowanie:
Można by je zawęzić do jednego słowa – rewelacja, ja jednak pokuszę się o parę słów komentarza. Krzysiek i Ania po raz kolejny potwierdzili słuszność tez (nie tylko głoszonych przez seksuologów), że małe i proste jest piękne. Zadania, którymi nas uraczyli, nie były skomplikowane i obszerne, a właśnie proste i czytelne. Ich trudność polegała w głównej mierze na ilości upływającego w niesłychanym tempie czasu. Dowodem na to jest fakt, że żaden z zawodników nie tylko nie rozwiązał ich przed czasem, ale i nie ustrzegł się błędów.

Kolejna i niezwykle istotna kwestia, to rodzaj przygotowanych zadań, że o szacie graficznej już nie wspomnę. Wszystkie diagramowe, a dotyczące jednego tematu – filmu polskiego. Już pomijając to, że wybór tej dyscypliny okazał się doskonałym pomysłem, chcę zwrócić tu uwagę na trudność, jaką niesie ułożenie zadań i to w takiej ilości. Nie chcę w żaden sposób rekomendować naszych autorów, ale publikacji tych zadań nie powstydziłby się żaden periodyk szaradziarski.

I na koniec jeszcze jedna refleksja. Nie wiem, czy było to zamierzone przez Krzyśka i Anię, ale temat ich zadań, a konkretnie filmy i bohaterowie, to również pewna nutka sentymentalna, którą dostrzegłem dopiero po powrocie z potyczek. Ich premiery, czy też bijąca rekordy popularność, przypadają na czasy dla nas najpiękniejsze – naszego dzieciństwa, młodości lub stawiania pierwszych kroków w pracy zawodowej. Na pewno każdy z nas posiada pewne doświadczenia, które będzie kojarzył czy to z danym filmem, serialem, czy może pochodzącą z nich ścieżką dźwiękową.
To tyle tytułem refleksji – the rest is silence.
Reasumując, wielkie gratulacje i uznanie dla naszych autorów, nie mogę się doczekać ich zadań w przyszłej edycji (Krzysiek Lofek również), może tym razem trafię z tematem.

PS. Z tego miejsca chciałbym podziękować mojej żonie, córce i innym pozostającym we wspólnym gospodarstwie, za wyrozumiałość i wyręczanie mnie przez ostatni tydzień w realizacji obowiązków domowych, to jest w czasie, gdy pisałem to zwięzłe sprawozdanie.

Robert Kozieł

Skomentuj

2 komentarze

  1. Jadwiga

     /  03/12/2011

    Masz rację Robert!
    Wspomnienia, wspomnienia … i wspaniałe zadanka!
    Gratulacje dla Ani i Krzyśka.

  2. Marek Kania

     /  15/12/2011

    Znakomite zadania! Pozdrawiam wszystkich!

Dodaj komentarz