Runda III – Leszek Trąbski – 14.10.11

  1. Rafał Tałaj 131
  2. Krzysztof Lofek 108,5
  3. Kamil Wereszczyński 108
  4. Krzysztof Pawłowski 106
  5. Stanisław Osyda 91
  6. Leszek Odziomek 87
  7. Stanisław Ochot 82
  8. Robert Kozieł 78,5
  9. Małgorzata Wołc 74
  10. Adam Ząbek 74
  11. Anna Cisowska 67
  12. Władysław Woźniak 62
  13. Franciszek Adamski 59
  14. Józefa Szubert 57
  15. Krzysztof Podbioł 55
  16. Marek Kania 54
  17. Jadwiga Cęcek 49
  18. Wojciech Grzanka 37

Witam wszystkich bardzo gorąco!
14 października odbyło się trzecie w tej edycji spotkanie członków szaradziarskiego klubu „ARIAda”.
Gospodarzem zabawy był Leszek Trąbski, po którym można było się spodziewać nie tylko zadań diagramowych, ale także (a może przede wszystkim) zadań logicznych. Jak się okazało, te proporcje wyniosły 50:50. Zanim jednak Leszek rozdał swoje zestawy, przez dłuższy czas rozmawialiśmy na temat zbliżających się ogromnymi krokami I Szaradziarskich Mistrzostw Sosnowca. Dlatego też do walki o potyczkowe punkty ruszyliśmy nieco spóźnieni, co jednak nikomu nie przeszkadzało, a wręcz przeciwnie, dało równe szanse spóźnialskim… Kiedy już sprawy mistrzostw zostały „dograne”, oddaliśmy głos częstochowianinowi, który z uśmiechem na twarzy wręczył każdemu dwie kartki A4, obustronnie zadrukowane, czyli – innymi słowy – cztery strony zadań, wśród których znalazły się:

  1. ZAGADKA (Małego Jasia); Urodziła ambasadora? (za punkcik).
  2. UTAJNIONA KRZYŻÓWKA; w diagramie (19 rzędów x 11 kolumn) należało odtworzyć krzyżówkę z czarnymi polami, wiedząc że diagram jest symetryczny względem środka. Ujawnione były kolorowe pola, z których należało ułożyć dwuwyrazowe hasło (za 2 pkt) oraz trzy wpisane cyfry (3, 11, 23). Hasło składało się z 19 liter, a ułatwieniem do jego ułożenia były dwie litery z zaznaczonych pól w zadaniu numer 7 (były pierwszymi literami słów hasła). Tradycyjnie w tym zadaniu punktował każdy prawidłowo wpisany wyraz, a także wspomniane już hasło oraz nowość – prawidłowo policzona liczba czarnych pól w diagramie (1 pkt). Razem można było wzbogacić się w tym zadaniu aż o 32 oczka.
  3. KRZYŻÓWKA; bardziej przypominało to zadanie jolkę z podziałem na wyrazy odgadywane poziomo oraz pionowo (w obu pozycjach w kolejności alfabetycznej). Podobnie jak w zadaniu drugim diagram składał się z 19 rzędów oraz 11 kolumn, chyba ulubiony układ Leszka? Różnił się od poprzedniego tym, iż ujawnione były miejsca występowania „polskich”  liter oraz czarne pola, ale tylko te, które stykały się z brzegiem diagramu. Dodatkowym ułatwieniem (bardzo dobrze, że o takowym autor pomyślał) były kolorowe pola, w które należało wpisać literę z zaznaczonego pola z zadania 9. Pola z kropką czytane rzędami tworzyły niepunktowane hasło, więc do zdobycia było tyle punktów, ile słów zawierała krzyżówka, czyli 34.
  4. KRZYŻÓWKA RAZ, DWA, TRZY; zdecydowanie najtrudniejsze zadanie w zestawie, nawet podpowiedź, że wszystkie wyrazy są 12-literowe raczej niczego nam nie ułatwiła. Z ośmiu wyrazów według mnie tylko dwa można zaliczyć do kategorii „normalnych”, pozostałe słowa w większości słyszałem pierwszy raz w życiu. Nic dziwnego, że każdy wyraz wart był 2 punkty, chociaż punktowali tylko nieliczni. Nawet gdy komuś cudem udało się odgadnąć kilka słów, to trudno było ustalić ilość liter wpisywanych do danej kratki.
  5. UŁÓŻ SAM; nieco inna wersja zadania znanego pod tym samym tytułem. W tym przypadku należało do diagramu wpisać wyrazy na podstawie liczb wpisanych do kratek szyfrujących dane słowo. Szyfr polegał na tym, że literom alfabetu przyporządkowano po kolei liczby od 1 do 32 (a-1, ą-2, b-3, c-4 itd.), a liczba w diagramie oznaczała właśnie literę jej przypisaną bądź jedną z czterech sąsiednich – dwie stojące przed i dwie za nią. Ciekawe zadanie, chociaż tylko osiem wyrazów, dodatkową trudność sprawiała możliwość wpisywania słów pisanych dużą literą, jak i w liczbie mnogiej. Zadanie warte 8 pkt.
  6. CYFRY MALOWANE LICZBAMI; należało zamalować niektóre kratki, tak aby powstały cyfry (nie wszystkie oczywiście) o kształcie i liczbie kratek, jak na małych rysuneczkach obok diagramu. Liczby z lewej jego strony i nad nim informowały, ile kolejnych zamalowanych kratek obejmują grupy w danym rzędzie bądź kolumnie. Grupy te rozdzielała co najmniej jedna biała krateczka, a wpisane (wymalowane) cyfry nie mogły stykać się ze sobą ani bokami, ani narożnikami. Dla ułatwienia Leszek zamalował dwie kratki (warto dodać, że w diagramie było ich 324…). Liczba punktów nie była ujawniona, ponieważ 2 punkty można było dostać za każdą liczbę, a na dodatkowy punkcik mógł liczyć każdy, kto podał sumę cyfr umieszczonych w diagramie. Podanie maksa w tym zadaniu wskazałoby nam, ile i jakie cyfry są najprawdopodobniej ukryte. Wymarzone zadanie dla miłośników łamigłówek z serii malowane liczbami.
  7. SUDOKU LITEROWE; tradycyjne sudoku, w którym jednak zamiast dziewięciu cyfr należało umieścić w każdym rzędzie i każdej kolumnie dziewięć różnych liter. Praktycznie połowa została wpisana, z 81 kratek mieliśmy do uzupełnienia 40. Każda prawidłowo wpisana litera była warta 0,5 pkt, a dwie z nich z zaznaczonych pól były bardzo przydatne w zadaniu numer 2. Do zdobycia 20 pkt.
  8. WIEŻOWCE; kolejne zadanie logiczne, dobrze znane miłośnikom rozrywek umysłowych. W kwadracie 6 x 6 należało rozmieścić 36 budynków, po sześć, od jedno- do sześciopiętrowych. W każdym rzędzie i każdej kolumnie powinien znajdować się budynek o innej liczbie kondygnacji, a liczby wokół diagramu informowały, ile budynków jest widocznych z danej strony. Do zdobycia w tym zadaniu było 7 punktów.
  9. KWADRATY MAGICZNE; w każdy rząd i w każdą kolumnę należało wpisać różne litery (w pierwszym kwadracie A, B, C, w drugim A, B, C i D) oraz jedno pole pozostawić puste. Za pierwszy kompletny diagram do zdobycia były 3 pkt, za drugi – 5 pkt, więc razem w tym zadaniu każdy mógł wzbogacić się o kolejnych 8 oczek. Mimo iż pierwszy z nich był mniejszy i niżej punktowany, okazał się bezcenny z punktu widzenia zadania numer 3. Litera z zaznaczonego pola wpisana do diagramu krzyżówki w odpowiednie kratki bardzo ułatwiała jej rozwiązanie.
  10. ZAGADKA (Małego Jasia); Modelka pozująca wyłącznie do „rozbieranych” obrazów, zdjęć?
    (podobnie jak pierwsza zagadka, za punkcik). Tak w pierwszym przypadku, jak i teraz było kilka odpowiedzi alternatywnych. Leszkowi chodziło o konkretne dwie, które są ze sobą w pewien sposób połączone logicznie. Po chwili postanowiliśmy uznawać także inne, niż autorskie, rozwiązania.

Zagadka zarówno rozpoczęła nasze zmagania z zadaniami Leszka, jak i je zakończyła. Dziesięć zadań wystarczyło, aby nasze szare komórki rozgrzać do czerwoności, a najlepiej z zadaniami diagramowo-logicznymi poradził sobie Rafał Tałaj, który trzeci raz z rzędu zwyciężył w naszej zabawie. Jego wygrana nie podlegała dyskusji, zgromadził 131 punkcików i aż o 22,5 pkt wyprzedził drugiego – Krzysia Lofka (108,5). Ten z kolei tylko o pół punkcika wygrał z Kamilem Wereszczyńskim (108).

Zadania Leszka były ciekawe, bardzo trudne RAZ, DWA, TRZY – pozostałe diagramowe do zrobienia dzięki dobrze dobranym ułatwieniom, logiczne głównie dla miłośników tego typu zadań, ale przy odrobinie samozaparcia do zrobienia przez każdego, jedynie CYFRY MALOWANE LICZBAMI według mnie zbyt czasochłonne. Widać jednak, jak każdy z nas (autorów-amatorów) uczy się komponowania zadań, a co za tym idzie rośnie ich poziom. Niedługo w klubie będą sami (albo prawie sami) autorzy, może pomyślimy wtedy o wydawaniu miesięcznika lub kwartalnika z zadaniami tylko i wyłącznie członków ARIAdy? Oczywiście to w formie żartu, ale faktem jest, że nasze spotkania potyczkowe bez wątpienia bawiąc uczą i ucząc bawią!

Do zobaczenia w sobotę 22 października na I Szaradziarskich Mistrzostwach Sosnowca, a potem na potyczkach 28 października, kiedy to swoje nieszablonowe i nowatorskie zadania (takie z pewnością będą) zaprezentuje Krzysiek Lofek. Może wtedy znajdzie się ktoś, kto pokona Rafała (BIJ MISTRZA!), który jak na razie jest klasą samą dla siebie i pewnie kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa. Zdecydowanie też prowadzi w klasyfikacji ogólnej, ale pamiętajmy, że to dopiero trzy z dwudziestu rund, oj, będzie się jeszcze działo…
Pozdrawiam serdecznie.

Krzysztof Pawłowski

Dodaj komentarz