Runda I – Małgorzata Wołc – 16.09.2011

  1. Rafał Tałaj 176
  2. Leszek Odziomek 135
  3. Krzysiek Pawłowski 128
  4. Robert Kozieł 126
  5. Krzysztof Lofek 114
  6. Stanisław Ochot 114
  7. Robert Górniak 112
  8. Stanisław Osyda 102
  9. Wojciech Grzanka 101
  10. Adam Ząbek 96
  11. Władysław Woźniak 85
  12. Franciszek Adamski 83
  13. Anna Cisowska 82
  14. Leszek Trąbski 80
  15. Antoni Sornek 78
  16. Marek Kania 70
  17. Jadwiga Cęcek 46
  18. Joanna Czarzyńska 46
  19. Józefa Szubert 19

Witam wszystkich bardzo serdecznie!

W piątek 16 września miała miejsce inauguracja kolejnej edycji Klubowych Potyczek „ARIAdy”. Już po raz siódmy będziemy walczyć o tytuł najlepszego szaradzisty wśród nas. Przypomnę, że w sześciu poprzednich edycjach triumfowało w sumie czterech naszych kolegów, trzykrotnie zwyciężał Robert Górniak, a po jednym razie na najwyższym stopniu podium stawali: Jarosław Marzec, Leszek Odziomek i Stanisław Osyda. Czy w czerwcu dopiszemy do tej listy nowe nazwisko, czy też „starzy” mistrzowie okażą się lepsi od młodych wilczków (Tałaj, Lofek, Wereszczyński), tego nie wiemy i mam nadzieję, że walka o prymat w naszej szaradziarskiej rodzinie będzie trwała aż do ostatniego spotkania (nie licząc oficjalnego zakończenia), tj. do potyczek Marka Kani – 1.VI.2012 roku. Jednak nie samymi potyczkami żyjemy na naszych spotkaniach, a nawet można powiedzieć, że na razie schodzą one na dalszy plan. Póki co obecne rozgrywki odbywają się według regulaminu takiego, jaki obowiązywał w VI edycji naszej zabawy i rozegraliśmy pierwszą rundę. Jej autorką była Małgorzata Wołc, która zamieniła się terminem z Tadeuszem Modrzejowskim. Ale o tym za chwilę…

Jak już wspomniałem, potyczki zeszły na drugi plan, w cień I Szaradziarskich Mistrzostw Sosnowca. Wiele jeszcze czasu trzeba poświęcić na przygotowanie tej imprezy, a czas nieubłaganie leci. Oprócz zestawów musimy zadbać o nagrody, jadło, nocleg i wszystko inne, co jest związane z imprezą tej rangi. Tym bardziej chcemy dobrze wypaść, bo w tym roku, jak wszyscy wiecie, obchodzimy jubileusz 10-lecia powstania Sosnowieckiego Stowarzyszenia Szaradzistów „ARIAda”. Mamy zamiar połączyć mistrzostwa z jubileuszem, mając nadzieję na wyjątkowo udaną imprezę, o której w światku szaradziarskim będzie się jeszcze długo, długo mówiło…

Przechodząc do kolejnego punktu piątkowego spotkania, jakim było podsumowanie zabawy rozpoczętej u Tadeusza w ogródku. Chodzi, oczywiście, o turniej strzelecki połączony z turniejem kompozycji krzyżówki. Po pierwszej konkurencji (strzelaniu) prowadził zeszłoroczny laureat podobnej zabawy Robert Kozieł, mając na koncie 38 pkt. Podobnej, bo rok temu zamiast kompozycji był konkurs oparty na zasadach teleturnieju „Milionerzy”. Teraz trzeba było na zadanym diagramie ułożyć krzyżówkę. Robert otrzymał za nią 46 pkt (punktowały litery L – 2 razy oraz D) i, gromadząc razem 84 oczek, był raczej przekonany, że podobnie jak rok temu wygra w cuglach. Co prawda wygrał, ale nie samotnie, ponieważ Adaś Ząbek (po strzelaniu – 24 pkt) wycisnął ze swojego diagramu 60 (!) punktów za literę N (punktującą podwójnie) i C. Tak więc Robert z Adamem zwyciężyli w naszej zabawie dzieląc między siebie (raczej między innych klubowiczów) nagrodę, którą była dobrze schłodzona butelka napoju, bezalkoholowego ma się rozumieć.

Zanim jednak doszło do wydarzeń opisanych powyżej, rozegraliśmy pierwszą rundę VII edycji Klubowych Potyczek „ARIAda” 2011/12. Warto dodać, że do walki o punkty stanęło 20 osób, w tym pani Józefa z synem, któremu nasza zabawa chyba nie za bardzo przypadła do gustu (prosimy się nie zrażać), oraz Joasia Czarzyńska, która z wiadomych względów zagląda do nas dość rzadko. Gospodyni piątkowej zabawy przygotowała dla nas ośmiostronicowy zestaw zadań, za rozwiązanie którego można było zdobyć 177 punktów. Autorką przeróżnych krzyżówek, jolek, szkotek i innych diagramowych wynalazków była wspomniana już Małgorzata Wołc, której zadania nie wymagają żadnej rekomendacji, więc nikogo nie trzeba przekonywać o tym, że charakteryzowały się wysokim poziomem szaradziarskim i opracowane były w bardzo ładnej szacie graficznej. Dodatkowo, co także ważne, wszystko dało się rozwiązać. Świadczy o tym fakt, że zwycięzca zgromadził aż 176 oczek, czyli – jak łatwo zauważyć – w całym zestawie popełnił tylko jeden błąd lub – innymi słowy – jednego wyrazu nie wpisał. No tak, ale nie każdy jest.. no właśnie, kim?

Teraz krótko o tym, z czym musieliśmy się zmierzyć.
Na pierwszej stronie czekała na nas WIĄZANKA MAGICZNA, w której odgadnięte pary wyrazów (podane w przypadkowej kolejności) należało tak wpisać jeden za drugim, aby litery z kolorowych pól tworzyły w każdej z par trzecie wyrazy (koniec pierwszego i początek drugiego słowa). Nieco niżej krzyżówka ODMIENIAMY, tradycyjne zadanie tego typu, w którym podany wyraz należy najpierw odmienić przez podany przypadek i liczbę, a następnie wpisać do diagramu anagram otrzymanego słowa.

Druga strona przywitała nas KALAMBURAMI Z ANAGRAMEM, krzyżówka w formie jolki, w której wpisywane słowa trzeba było tworzyć poprzez dobranie z podanej listy odpowiednich par wyrazów, przy czym w jednym z nich należało poprzestawiać litery. Na szczęście w diagramie ujawniono wszystkie (no, prawie…) B i P. Poniżej zadanie o tytule 33 SCENY Z ŻYCIA, nietypowa jolka, ponieważ oprócz tego, że nie wiadomo, co gdzie wpisać (jak to w jolce bywa), brak było w diagramie czarnych pól. Składał się on z prostokąta 13 x 9 i wpisanego w niektóre kratki tytułu zadania.

Po pokonaniu tejże przeszkody ruszamy na podbój strony trzeciej, a tam krzyżówka metagramowa LUDZIE MUZYKI. W odgadniętych wyrazach należało zmienić jedną literę i otrzymane w ten sposób nazwisko osoby związanej z muzyką wpisać do diagramu. Na dole tej strony czekały już ZŁĄCZKI, dwa identyczne diagramy składające się z sześciu wyrazów i ujawnionych liter (różnych) w tych samych polach. Zadanie polegało na wypełnieniu pustych kratek w obu diagramach identycznym zestawem liter, które w efekcie dawały dwanaście różnych wyrazów.

Kolejną przeszkodą była KRZYŻÓWKA, w której pionowe wyrazy wpisywało się tradycyjnie, a poziome należało utworzyć poprzez dobranie w pary podanych wyrazów z jednoczesną zamianą ich pierwszych liter na takie same (w każdej z trzech par). Drugim zadaniem na stronie czwartej była KRZYŻÓWKA. Do odgadniętych wyrazów trzeba było dodać na początku symbol jednego z pierwiastków chemicznych, których nazwy podane były w kolejności alfabetycznej. Po krótkiej lekcji chemii byliśmy na półmetku, czyli teoretycznie mieliśmy już z górki… Ale czy faktycznie? Jeśli chodzi o mnie, to nie bardzo, ponieważ pierwsze cztery strony poszły mi całkiem nieźle, straciłem tylko 12 pkt, natomiast na stronach 5-8 posiałem gdzieś aż 37 oczek!

Na stronie piątej natknęliśmy się najpierw na sztandarowe zadanie Gosi, czyli szkotkę, tym razem bez wspaków, ale z długimi wyrazami składającymi się z 8, 9, 10 lub więcej liter. Potem do rozwiązania była jedyna krótka forma szaradziarska w całym zestawie – kalambur. Według mnie trudny, na pewno rozwiązał go Rafał, ale czy tylko On? Nie wiem! Nieco niżej znajdowała się joleczka pod jakże intrygującym tytułem ZNANI ZAKUMUFLOWANI. Osiem odgadniętych wyrazów należało tak wpisać do diagramu, aby w kolorowych polach oraz w polach z kropką znalazły się nazwiska znanych osób. Ja już na wstępie źle wpisałem ZIELENIAK, bo myślałem, iż ukryta w nim jest ELENIAK, ale – niestety – chodziło o ELENI.

Przewracając kartkę na stronę szóstą natykamy się na pół-krzyżówkę i pół-jolkę o tytule WARSZAWA. Pionowe wyrazy wpisywaliśmy tradycyjnie, natomiast wszystkie określenia poziome, które musieliśmy odgadnąć (na podstawie podanych pierwszych liter) odnosiły się do tytułowej Warszawy. Drugim zadaniem na tej stronie była krzyżówka CO DRUGA LITERA. Podobnie jak w poprzednim zadaniu pionowo wpisywaliśmy odgadnięte wyrazy, natomiast trzy poziome słowa powstały poprzez dopisanie w odpowiednie kratki czterech liter składających się na trzy podane w przypadkowej kolejności wyrazy.

Strona siódma, w przeciwieństwie do innych stronic, zawierała tylko jedno zadanie – TRÓJKI PALINDROMOWE. Jolka, w której do jednej (zaznaczonej kolorem) kratki wpisywało się trzyliterowe, palindromowe zlepki. Według mnie jedno z trudniejszych zadań, ale być może to tylko moje osobiste odczucie.

Szczęśliwie dotarliśmy do strony numer 8, na której znajdowała się KRZYŻÓWKA z datami. Pionowo tradycyjnie, poziomo należało wpisać trzy dwuwyrazowe hasła odnoszące się do podanych dat. Poniżej ostatnie zadanie, czyli IMIONA W NAZWISKACH. Kolejny raz tradycyjna krzyżówka w pionie, a poziomo tym razem diagram trzeba było uzupełnić nazwiskami osób związanych z muzyką, w których ukryte były imiona.

Obojętnie, czy ktoś rozwiązywał te zadanka w takiej kolejności, jak opisywałem (raczej wątpliwe, no może Rafał T. lub Robert G.), czy też skakał z jednej krzyżówki na drugą, miał takie same szanse i po upływie określonego czasu musiał oddać pracę. Potem już tylko sprawne i dokładne sprawdzenie zestawu przez sąsiada i mogliśmy poznać pierwszego lidera VII edycji potyczek.

Został nim Rafał Tałaj (176 punkcików), który zdeklasował rywali i to Jemu właśnie do maxa zabrakło tylko jednego oczka. Drugie miejsce zdobył Leszek Odziomek (135), a trzecie ja, Krzysiek Pawłowski (128). Dalsze miejsca: 4. Kozieł – 126, 5-6. Ochot i Lofek – 114, 7. Górniak – 112, 8. Osyda – 102, 9. Grzanka – 101, 10. Ząbek – 96, 11. Woźniak – 85, 12. Adamski – 83, 13. Cisowska – 82, 14. Trąbski – 80, 15. Sornek – 78, 16. Kania – 70, 17. Cęcek – 46, 18. Czarzyńska – 46, 19. Szubert – 19.

Z reporterskiego obowiązku dodam, że piątkowe spotkanie zakończyło się Na Żytniej.
Zapraszam na kolejne potyczki 30 września, kiedy to autorem zadań będzie Wojtek Grzanka.
Pozdrawiam i czekam na komentarze na naszej stronce. Do zobaczenia!

Krzysztof Pawłowski

Skomentuj

1 komentarz

  1. Malgosia

     /  28/09/2011

    Krzysiu, dzięki za obszerną relację z inauguracyjnej rundy naszych, już siódmych, potyczek.
    Słowa uznania należą się Rafałowi, który wypełnił wszystko (16 zadań) w ok. 50 minut. Wychodzi na to, że rozwiązanie jednego zadanka zajęło mu średnio ok. 3 min. !!! Popełnił tylko jeden błąd.
    Gratulacje należą się też pozostałym klubowiczom z pudła!

Dodaj komentarz