„Co było – nie wróci i szaty rozdzierać by próżno. Cóż, każda epoka ma własny porządek i ład…”

Powyższy cytat pochodzi z pieśni rosyjskiego barda Bułata Okudżawy. Był to ulubiony artysta Władka Woźniaka. Niestety, Władek także już do nas nie wróci. Pożegnaliśmy Go 12 czerwca 2021 roku, spoczął na cmentarzu przy ul. 11 listopada w Sosnowcu.

Władysław Woźniak


Władek był człowiekiem wielu pasji i zainteresowań. Oprócz wspomnianego wcześniej Okudżawy lubił twórczość Włodzimierza Wysockiego i Jacka Kaczmarskiego, a także Czesława Niemena i Boba Marleya. My poznaliśmy Go jako fascynata szaradziarstwa. Trzynaście lat temu na wieść o tym, że w Sosnowcu miłośnicy rozrywek umysłowych działają w zorganizowanej formie, przyszedł zobaczyć, czy – jak to określił – „fajnie dusimy się we własnym sosie”. Podjął decyzję o pozostaniu z nami na stałe.
Władek był wyjątkowym „zwykłym człowiekiem” w najlepszym znaczeniu tego słowa. Chętny do współpracy, obowiązkowy, odpowiedzialny, służący wszystkim pomocą. Obdarzony ogromnym poczuciem humoru, swoimi opowiadaniami rozbawiał nas do łez.
Był aktywnym członkiem klubu. Skrupulatnie zliczał punkty i prowadził klasyfikację całorocznego turnieju „Potyczki ARIAdy”. Z prawdziwą pasją rozwiązywał zadania układane przez naszych klubowych kolegów. Angażował się również na płaszczyźnie ogólnopolskiej, uczestnicząc w turniejach organizowanych przez inne kluby. Swoje doświadczenia konfrontował z miłośnikami szaradziarstwa. Spędzaliśmy wiele niezapomnianych chwil, prowadząc niekończące się rozmowy zarówno przed turniejami (na tzw. rozbiegówkach), jak i po ich zakończeniu.
Nam, szaradzistom „ARIAdy”, szczególnie trudno będzie pogodzić się z myślą, że nie wypełni już żadnego diagramu…
Władku, pozostaniesz w naszej pamięci…
Szaradziści „ARIAdy”

Poprzedni post

Dodaj komentarz