Mówcie mu Miszczu!

Tegoroczny turniej o mistrzostwo Łodzi wydawałoby się, że nie będzie różnił się od poprzednich. Ci sami organizatorzy, choć prezes Klubu już nie ten, co zwykle. Ta sama prześliczna Rysia o boku Adama, uśmiechnięty Michał i te same znajome twarze na sali. Również i nasza stała ekipa objeżdżaczy turniejowych ta sama, a jednak jakby o rok starsza bardziej doświadczona turniejowo.

Pierwsza runda, zadanka przyjazne dla oka, chrobot ołówków i jakoś brak większego zaskoczenia.  Liderzy na czele, ci co nie na czele, to gdzieś w środku lub w ogonie. Chwila przerwy i rozdano drugą rundę, równą objętościowo, jak pierwsza, ale czasu zabrano połowę. I tu zaczęło kiełkować szaleństwo w naszym koledze klubowym… Ogień buchnął spod nastroszonych brwi, wydał (kolega, nie ogień) cichy pomruk, podobny do ryku rozjuszonego kojota i ruszył… Najpierw powoli, jak żółw ociężale, przyspieszając nieznacznie przy kolejnym zadaniu, aż wreszcie rozpędzony jak pendolino (ale nie to, które utknęło w szczerym polu z powodu trudności polskich kolei) pokonywał kolejne wyzwania,  niczym Gołota kolejnych rywali. Trzeba jednak przyznać, że walka ta uczciwą ci była. Nie wytrącał rywalom ołówków, nie wycierał świeżo naniesionych słów, nie rozpraszał śpiewaniem „Roty” w pozycji zasadniczej. Za to jak mróweczka nanosił literki w kratki, prowadził wędki wędkarzom i budował wieżowce. I tym oto sposobem dobrnął do końca, gdzie bezlitośni jurorzy rzucili się na rozwiązujących, wydzierając im wypociny, zanim ci postawili ostatnią kropkę nad ostatnim i… i tak oto część i pozostała bez kropek, a wygrał nasz Krzysztof Lofek. Reszta zespołu z dumą podniosła oczy, pokazując wszystkim „Nasz ci on!”.

KRZYSZTOFIE JESTEŚMY DUMNI Z CIEBIE, OBY SŁAWA TWOJA PRZETRWAŁA NA WIEKI!

Skomentuj

1 komentarz

  1. Jadwiga

     /  26/09/2018

    Mając w zanadrzu MISTRZA „ARIAdy” 2017/18 pokazał na co GO stać. GRATULACJE MISZCZU 🙂

Dodaj komentarz